Aleksandra Sienica - maluję na żywo
Maluję od zawsze, ale na żywo - odkąd zauważyłam, że proces ciekawi ludzi bardziej niż gotowy obraz.
Nie proszę nikogo o pozowanie. Staję ze sztalugą tam, gdzie dzieje się życie - między parkietem a stołami - i łapię to, co zwykle umyka: czyjś gest, kolor sukienki, śmiech w pół zdania. Kwadrans później ta chwila wisi już w kąciku live art, podpisana i gotowa do zabrania.
Ze sztalugą między gości wyszłam w 2025 roku. Od tamtej pory namalowałam kilkanaście wesel wspaniałych osób i eventy dla marek - od firmowych jubileuszy po wydarzenia modowe - a między zleceniami wracam do pracowni, gdzie powstają portrety akwarelowe ze zdjęć.
Aleksandra Sienica





